Czy edukacja klasyczna może być katolicka?

Mówiąc najprościej — nie znamy innej kultury klasycznej niż ta, którą oczyściła i przekazała nam kultura chrześcijańska. Dlatego należało by raczej zapytać, czy może istnieć kultura klasyczna, która oddala się od katolicyzmu?

Rozumiemy jednak, że w niektórych umysłach niepokój rodzić może fakt, że uczniowie korzystają podczas lekcji z lektur napisanych przez pogan (Homer, Hezjod, Arystoteles, Herodot czy Cyceron).

Przypominamy więc, że na modelu sztuk wyzwolonych, który czerpał z bogactwa literatury antycznej uczyli się św. Paweł Apostoł, św. Augustyn i św. Bazyli Wielki oraz inni Ojcowie łacińscy i greccy; kształtowali się św. Albert Wielki i św. Tomasz z Akwinu; również wielcy Doktorzy i święci nowożytności — jak św. Jan od Krzyża czy św. Ignacy z Loyoli chodzili do szkół, których edukacja opierała się na sztukach wyzwolonych. Jeszcze w XIX w., dla Leona XIII „sztuki wyzwolone” były synonimem edukacji w ogóle, a sam Papież pisał tak o dziele edukacji:

Społeczność rodzinna, a także państwowa, która z powodu przewrotnych opinii znalazła się w stanie jakże wielkiego kryzysu, żyłaby o wiele bezpieczniej i spokojniej, gdyby w akademiach i szkołach była wykładana zdrowsza nauka i zgodniejsza z nauczaniem Kościoła, jaką zawierają dzieła Tomasza z Akwinu. (Aeterni patris)

Właśnie świętego Tomasza z Akwinu nasza szkoła obrała sobie za Patrona i przewodnika po świecie nauki, a uczniowie nasi codziennie, podczas porannej modlitwy, zwracają się do Doktora Anielskiego z prośbą, by dobrze zrozumieć to, czego nauczał, a naśladując go, „mogli mieć udział zarówno w jego nauce, jak świętości”. Hipokryzją byłoby codzienne wypowiadanie tych słów, gdyby uczniowie szkół św. Tomasza z Akwinu nie mieli okazji, żeby spotkać się z nauczaniem swojego patrona, a nikt nie pokazywałby im, jak mogą go naśladować podczas własnej nauki.

Co więcej, skoro najważniejsze dla chrześcijaństwa teksty pisane były przez autorów, wykształconych na modelu klasycznym, jasne jest, że były pisane według zasad retorycznej perswazji i dialektycznej argumentacji. Przybliżając naszym uczniom retorykę i dialektykę ułatwiamy im kontakt z kulturą katolicką. Tym samym — udostępniając ucząc uzasadniania i krytycznego, samodzielnego myślenia (dialektyka) oraz sposobów przekonywania (retoryka) — realizujemy katolicką misję szkoły, która powinna usprawniać swoich uczniów do „obrony wobec każdego, kto domaga się od nas uzasadnienia tej nadziei, która w nas jest” (1 P 3,15) oraz „do udzielenia napomnień oraz przekonywania opornych” (Tm 1,19).